czwartek, 14 stycznia 2016
Jak daleko do Oławy?

NBAPlayoffs

Basket - bye 04.01.2016

Pierwszy mecz w 2016 roku, a zarazem ostatni w rundzie zasadniczej, potraktowaliśmy jako przetarcie przed kluczowymi spotkaniami tego sezonu. Naszym przeciwnikiem była ekipa Baketballu, która – podobnie jak my – miała zapewniony udział w playoffs. Stawką tego starcia była więc jedynie wyższa lokata w grupie (paradoksalnie nie musiało to oznaczać, że korzystniejsza) przez fazą pucharową. Niestety kolejny raz zabrakło kluczowych graczy i zdziesiątkowani kontuzjami nie daliśmy rady wyrwać zwycięstwa. O porażce zadecydował początek 4 kwarty, kiedy to nie byliśmy w stanie odpowiedzieć na 15 punktów z rzędu i nieznacznie ulegliśmy 40:45. Nie pomogła nam genialna postawa w defensywie Rafała Skibickiego, które dwoił się i troił, aby zatrzymać podkoszowego gości Bartosza Rosia. Mimo twardej obrony (8 zb. oraz oficjalnie 1 blok) nasza wieża nie otrzymała od pozostałych wystarczającego wsparcia i trzeba było przełknąć gorycz porażki.

Po meczu doszło do napiętej dyskusji wewnątrz zespołu, co miejmy nadzieję przełoży się na zaangażowanie i agresję w ostatnich starciach 42 sezonu Wronba.

 

Wrogeo.pl – Basketball 40:45 ---------- > klik

Wrogeo.pl: Jakubowski 8, Paprocki 8, Solnica 4, Rutski 10(1), Skibicki 3, Stangenberg 7

Basketball: Wiśniowski 6, Jeżewski 3, Kondracki 2, Węgier 4, Kozak 9(3), Roś 13, Gefert 8 (2), Kowalczyk 0

 

Fragmenty spotkania transmitowała wronba.tv ------------- > klik*

*od 01:18 - to już drugie defensive play of the year w historii Wrogeo.pl, tym razem w wykonaniu Bartosza Solnicy.

Podsumowanie

Prześlizgnęliśmy się przez rozgrywki grupowe, kończąc rundę zasadniczą na 5tej pozycji w grupie, a do playoffs wchodzimy z odległej 26stej pozycji rankingu 3 ligi. Nie wygraliśmy żadnego z trudniejszych meczów grupowych, dlatego to wszystko, na co mogliśmy liczyć - na tak fatalną postawę złożyło się kilka czynników: tradycyjnie kontuzje, słabsza forma, sprawy rodzinne i miłosne. Tabela po 7 meczach wygląda następująco:

tabela1

Grupa w cuglach wygrana przez Grzybiarzy, którzy pewnym krokiem zmierzają w kierunku 2giej ligi. Czy ktokolwiek ich zatrzyma? Być może będzie to ekipa.... WROGEO.PL! Szczegóły w rozdziale niżej.

W statystycznym ujęciu, nasze dokonania prezentują się następująco:

stats

Naszym niekwestionowanym liderem okazał się Grzegorz Frania, który średnio co mecz notował double-double na punktach i zbiórkach, dlatego tym bardziej będzie go brakować pod koniec rozgrywek (out of the season). Punktowo kroku dotrzymywali mu Stanley oraz BJ, który jednak wciąż nie jest w swojej najlepszej dyspozycji. Czy odpali w kulminacyjnym momencie sezonu? Na to liczą jego rodzice, sąsiedzi oraz Rootski, który obiecał kreować BJa niczym Tony Parker Tima Duncana. 

Playoffs time!

W związku z naszą lekko żenującą postawą w 1 części sezonu, nie liczyliśmy na przychylne rozstawienie. Kogokolwiek byśmy nie dostali, każdy mecz byłby dla nas wyzwaniem i po spojrzeniu na drabinkę wiemy już, że czeka nas ciężkie zadanie.

drabinka1

Pierwsza przeszkoda to Błąd Kroków Oława, z którą nie mierzyliśmy się jeszcze nigdy w naszej historii. Ekipa całkowicie nieobliczalna - potrafią wygrać z dużo wyżej notowanym rywalem, aby za chwilę ulec teoretycznie słabszej drużynie. Spodziewamy się ciężkiej przeprawy, ale jeśli zagramy chociaż trochę lepiej, niż ostatnio, mamy szansę na odniesienie zwycięstwa. Na wygranego z tej pary czeka już wspomniana wyżej drużyna Grzybiarzy - zespół założony przez braci Kalińskich jest w gazie i ktokolwiek na nich trafi, będzie bardzo ciężko wyrzucić ich z walki o drugoligowe parkiety.

Na co liczymy? Nie oszukujemy się - będzie trudno o sensację, jaką niewątpliwe byłby nasz awans. Okoliczności nie są sprzyjające (kończymy sezon w max 6 osób), ale chcemy pokazać pazur i na pewno nie położymy się na parkiecie. Do zrobienia są 3 kroki, pierwszy z nich już w sobotę 16.01 o godzinie 18:15 - wracamy do naszej ukochanej Trwała Center,

Wszystkich kibiców, przede wszystkim płci pięknej, zapraszamy na najbliższe spotkanie(a)!!!

sobota, 02 stycznia 2016
Wrogeo podbija Galaktykę

galaxyBardzo ważny, przez media określany mianem "galaktycznego" mecz z KFV Galaxy miał dla nas wysoką stawkę. Zwycięstwo pozwalało nam bezpiecznie wejść w 2016 rok, mając zapewnione miejsce w Play-Off. Plan na to spotkanie postawiony nam przez zarząd klubu to miało być pewne zwycięstwo. Nic więcej włodarzy nie interesowało. Odnieśliśmy wrażenie, że byli lekko poddenerwowani ostatnią huśtawką wyników. Wykładając pieniądze na transfery oczekiwali rezultatów. Chcieliśmy również utrzeć nosa nieprzychylnej nam ostatnio prasie i udowodnić jak bardzo się ona myli (redakcja Wronba.pl pokusiła się o dosyć nonszalanckie stwierdzenie prognostyczne przez Play-Off: "Nasz typ: Cudem wywalczą awans do playoffów."). Cudu nie było. Bo być nie mogło! Tego dnia byliśmy dla rywali po prostu za mocni i co ważne, byliśmy sobą! Seria kontuzji zmusiła nas do gry w pięciu, lecz nie było to dla nas przeszkodą. KFV Galaxy to drużyna z bogatą historią, która gra w lidze od 22 sezonów. W tym czasie przez klub przewinęło się aż 82 zawodników, lecz przez cały czas trzon był ten sam - Sławomir Fajfer! Znany wszystkim kibicom weteran (wielokrotny uczestnik, w tym finalista konkursów Wronba 3-pt Shootout) odgrażał się na przedmeczowej konferencji prasowej, że i nam zaserwuje 4-5 quick-release "trójek". Nic z tego nie wyszło, a scenariusz meczu potoczył się wręcz odwrotnie. Kapitan KFV Galaxy zapomniał, że Wrogeo również posiada w swoich szeregach gorących strzelców zza linii 3-punktów. Nieodpowiednio pilnowany Bartosz Paprocki szybko odpalił dwie "trójki" a'la "catch'n'shoot" i oszołomiony gwiazdor KFV zmuszony był oddelegować plaster naszemu kapitanowi w postaci indywidualnego krycia wysoko przed linią rzutów dystansowych. Wtedy na telebimach podwieszonych pod kopułą hali przy ul.Skargi zagościła twarz Pawła Rutskiego. A to wszystko dzięki NIEWIARYGODNEJ akcji 3+1 buzzer beater! Mając 1 sekundę na oddanie rzutu wznawialiśmy grę zza linii bocznej. Paweł uwolnił się po 2 doskonale postawionych zasłonach i otrzymując idealne podanie w tempo, odpalił niczym Stephen Curry, będąc przy tym jeszcze faulowany. Nagranie z tej akcji bije obecnie rekordy popularności (https://www.facebook.com/wrogeo.team/videos/989662914425715/) i dawno prześcignęło już Gangnam Style w ilości wyświetleń. Plan został wykonany, "Galaktyka" została podbita, miejsce w Play-Off zarezerwowaliśmy i w ostatnim meczu z zespołem Basketball (4 stycznia 2016) będziemy grać bez presji.

KFV Galaxy -  Wrogeo.pl 36:51

Wrogeo.pl: Jakubowski 14, Rutski 12(1), Paprocki 11(2), Solnica 7, Skibicki 7, Charalambidis 0
KFV Galaxy: Pietryka 14, Korus 9(1), Fajfer 7, Kopczyk 6, Kopytek 0, Gancewski 0

wtorek, 08 grudnia 2015
ProMILOWY krok do Play-off?

Czy 1,4 z powyższego zdjęcia to sobotnia zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu przez Pawła Rutskiego? Być może! Napewno jest to jego ilość celnych rzutów z gry (1) i strat (4), co nie miało jednak znaczenia w starciu z Promilkami z Trzebnicy. Doświadczeni alkoholicy zawodnicy, legitymujący się dumnie brzmiącymi rejestracjami DTR, grają w lidze Wronba już 18 lat. Być może nazwie drużyny dały początek preferencje hobbystyczne naszych rywali. Istnieje takie podejrzenie, bowiem kondycja nie była ich mocną stroną. Dzięki temu zdobyliśmy wiele punktów z kontrataków, zupełnie bez (alko)oddechu obrońców na karku. W dużej mierze w ten sposób skompletowaliśmy aż 70 oczek, co jeszcze nigdy nie pozwoliło nam przegrać. Trzebniczanie rzucili ich również sporo, bo 50 - ale przez to nie było "nudno" w całym spotkaniu, gdyż musieliśmy mimo wszystko mieć się na baczności i kontrolować mecz. Tego dnia w zasadzie każdy z nas "postrzelał". Graliśmy wąskim składem składem, zatem wszyscy obecni dostali sporo minut, które dobrze wykorzystali. Dwaj byli, lokalni sąsiedzi Promilków (ex-gracze DiTRojt Flinstons), Krzysztof Stangenberg i Grzegorz Frania zbombardowali znajomych 19-ma oczkami każdy. Po 11 punktów uzbierali Bartosz Drummond (13 zbiórek w tym meczu grając pod nazwiskiem Jakubowski) i Bartosz Paprocki, który mógł (powinien!) zdobyć ich 20, gdyby kilka razy nie chybił w najprostszej sytuacji, znajdując się sam pod pustym koszem. Na szczęście BP zrehabilitował się 5-ma asystami i pozostali gracze zapomnieli akcje, które zapomnienia wymagały. Swoją obecność zaznaczył również The Greek-Freak, Michalis Charalambidis. Grający mimo kontuzji był tam, gdzie być powinien, gdy trzeba było właśnie tam być! "Postrzelał" także Paweł Rutski. 12 "trójek" odpalił, nie trafiając żadnej i w ten sposób dotarł do odpowiedzi na pytanie, na które dotychczas potrafił odpowiedzieć jedynie Łukasz Rudnik w ostatnim swoim meczu w naszych barwach - "Jakie to uczucie zanotować (nie)skuteczność 0/12 zza linii rzutów 3pkt?". Paweł, czy warto było szukać odpowiedzi? :D

Promilki Trzebnica -  Wrogeo.pl 50:70

Wrogeo.pl: Frania 19(2), Stangenberg 19, Jakubowski 11, Paprocki 11(1), Charalambidis 6, Rutski 4

Promilki Trzebnica: Hrycaj 14(2), Misiak 13(1), Bartosik 8, Słomski 7, Fijał 6, Ciszewski 2

czwartek, 03 grudnia 2015
Rakiety (na) Północ od Wrogeo.pl

               Po słabszej pierwszej części sezonu i kilku nieprzewidzianych porażkach, do kolejnego spotkania o mistrzostwo 3 ligi podchodziliśmy mocno zdeterminowani. Chcieliśmy potwierdzić, że nasz skład jest silny nie tylko na papierze, ale potrafimy też udowodnić swoją wyższość z dość wymagającym rywalem, jakim niewątpliwe były Rakiety Północ. Do meczu przystępowaliśmy w siedmioosobowym składzie, wliczając w to nieobecnych ostatnio BJa oraz GF#0. Co prawda zagadką była dyspozycja Rootskiego, któremu odnowił się tajemnicy uraz ręki, ale w obwodzie pozostawał Bondzki – Łysy od tygodnia nakręcany był przez team, że musi być gotowy na rozdawanie piłek i transmisyjne swingowanie. W naszych szeregach zabrakło tylko Grzybka oraz Charego (obaj kontuzje).

                Zaczęliśmy z animuszem i udowodniliśmy, że na parkiet wyszliśmy maksymalnie zdeterminowani. Początkowe prowadzenie 8:2 szybko jednak nas rozluźniło i po kilku stratach z rzędu rywalom udało się zakończyć pierwszą ćwiartkę tylko na lekkim minusie – po 10 minutach wynik brzmiał 10:9. W przeciwieństwie do ostatnich gier, spotkanie praktycznie przez cały czas było pod naszą kontrolą, a przeciwnika trzymaliśmy na odległość 4-6 oczek – graliśmy spokojny basket, który udawał się przede wszystkim dzięki twardej walce na desce (35:25 w całym meczu).  Ambitna i nieustępliwa postawa pozwoliła nam zakończyć pierwszą połówkę (tego wieczoru było ich jeszcze kilka) z wynikiem 25:19.

                Intensywne tempo i szeroko pojęte „drive and dish” z obu stron, dało o sobie znać w trzeciej kwarcie – do tej pory ciekawa konfrontacja zamieniła się w konkurs na najwięcej strat i niecelnych rzutów. Całe szczęście Rakiety były od nas tylko niewiele gorsze w tej konkurencji i mimo, że 3 odsłona zakończyła się zawrotnym wynikiem 2:6 (sic!), to my byliśmy w uprzywilejowanej pozycji przed decydującymi minutami spotkania. Ostatnia ćwiartka to cały czas gra na remisie i nieustanne zmiany prowadzenia. Punktowaliśmy za sprawą Grzesia Frani (8pkt w tej części) oraz seryjnego stawania na linii rzutów wolnych – rywale szybko popadli w faul trouble, dając nam okazję do wykazania się umiejętnościami w rzutach „o szybkę”. Ponieważ nie było to nasze najlepsze spotkanie ever w tym zakresie (jedynie 9/19), w końcówce ciągle było remisowo. Na około dwie minuty przed końcem tego horroru, mieliśmy piłkę z końcowej, a przed samym wybiciem poprosiliśmy o 20sekundowy time-out. W trakcie przerwy BJ dostał polecenie – rozpisz na desce „nasz” aut, który nie raz przynosił nam punkty w najbardziej potrzebnych momentach. Zagrywka, która później otrzymała roboczą nazwę „pimpek” i tym razem nas nie zawiodła – perfekcyjnie postawione dwa bloki i 2 punkty stały się faktem. Jak się później okazało, był to nasz ostatni celny rzut z gry w tym spotkaniu. Przy stanie 49:47 i 24 sekundach do końca, w posiadaniu piłki były Rakiety. Przesuwaliśmy w obronie, gadaliśmy, robiliśmy wszystko, żeby tylko rozproszyć przeciwnika – na nic się to wszystko zdało, bo niemal równo z syreną za 3 trafił Jacek Dankiewicz i zrujnował nasze marzenia o wywindowaniu się w górę tabeli. Mieliśmy jeszcze cień szansy na sukces, ale rzut z połowy nie dotarł do celu i Rakiety wygrały 50:49.

 

Rakiety Północ - Wrogeo.pl 50:49 -------------> klik

Rakiety Północ: Kalinowski 2, Mroczek 12(1), Wojciechowski 5, Dankiewicz 8(1), Biskup 7, Fedeczko 1, Baranowski 2, Staszewski 0, Ossoliński 0, Paradowski 13(1)

Wrogeo.pl: Paprocki 2, Solnica 2, Frania 18(2), Skibicki 2, Stangenberg 7, Rutski 11(2), Jakubowski 7



                Tą pechową porażką praktycznie zaprzepaściliśmy szansę na korzystne miejsce w tabeli na koniec sezonu zasadniczego, bo tylko cud może sprawić, że znajdziemy się na pudle. O 4 miejsce w grupie powalczymy najpewniej z ekipą Basketballa, z którą czeka nas ostatnia konfrontacja grupowa – mecz odbędzie się już w 2016 roku. Zanim jednak ta potyczka, czekają nas dwa pojedynki z outsiderami, a pierwszy z nich już w ten weekend. Do hali IX LO przyjadą gracze Promilków z Trzebnicy, którzy jeszcze nie zaznali smaku zwycięstwa w tych rozgrywkach, dlatego najpewniej będą chcieli oderwać od siebie łatkę przegranych. Możemy zapewnić, że nie czeka ich łatwe zadanie, bo do świątecznego stołu mamy zamiar usiąść z bilansem 3-4. Pierwszy krok ---------- > Sobota 05.12.2015, HALA IX LO przy ul. Piotra Skargi, godzina 18:15.

Widzimy się na sali!



środa, 18 listopada 2015
Złe miłego początki

 

   Za nami wakacyjna przerwa i prawie 2 miesiące rozgrywek ligowych, które - jak wszystkie poważne ligi na świecie - zaczęły się w październiku. Do tej pory rozegraliśmy trzy potyczki grupowe oraz jeden (niestety ostatni) mecz pucharu ligi WRONBA. Bilans spotkań nie prezentuje się okazale, ponieważ przy jednym zwycięstwie zanotowaliśmy aż 3 porażki, co dalekie jest od oczekiwań zarówno kibiców czy sponsora, jak i nas samych. Podczas przedłużającej się nieaktywności na naszym blogasku, wydarzyło się sporo interesujących wydarzeń, których streszczenie poniżej.

Ruchy transferowe

   Offseason przyniósł poważne zmiany w naszych szeregach. Wcześniej wspominaliśmy już o tym, że nasz zespół opuścił Łukasz Rudnik, a na początku września okazało się, że drugi z Łukaszów – Rzeźnicki - powrócił do swoich korzeni i dołączył do brata w Ekopolinie (SuperWronba). Tym samym po rozegraniu zaledwie jednego meczu w barwach Wrogeo.pl, „Rzeźnik” ruszył na podbój wyższych lig, co nie było dla nas specjalnym zaskoczeniem - Łukasz miał w kontrakcie niewielką sumę odstępnego, która gwarantowała mu wolną rękę w poszukiwaniu klubu, gdyby odzyskał formę z poprzednich lat. W ostatnim momencie okazało się również, że w kolejnym sezonie nie będziemy mogli liczyć na Marcina Fąfarę, który podpisał kontakt z trzecioligową ekipą z Siechnic (PZKOSZ)

    Nieubłaganie zbliżał się początek sezonu, a my dysponowaliśmy zaledwie sześcioosobowym składem, co nie wróżyło sukcesów. Co bardziej łakome kąski transferowe zostały zmiecione z rynku, zanim w ogóle zdążyliśmy się zorientować, a nasz ograniczony budżet nie pozwalał na spektakularne bomby. Na szczęście zarząd miał głowę na karku i w trybie "last minute" udało się pozyskać aż 3 wzmocnienia:

 

Michalis Charalambidis

IMG_1345

Rok urodzenia: 1986

Wzrost: 186 cm

Waga: 88 KG

Pozycja: SG/SF

Numer: 1

 

  Absolutny debiutant na parkietach zawodowo-amatorskich, ale już na początku sezonu pokazał, że ma wielkie serce do gry, a z jego zaangażowaniem można by obdarować niejednego rywala. Chary na starcie otrzymał pseudonim "The Greek-Freak", a w ostatnich spotkaniach imponował zagraniami „up and under” i koszykówką transmisyjną.

 

 

 

 

Krzysztof Stangenberg

17618pb_budotexwrogeo.pl64_351

Rok urodzenia: 1988

Wzrost: 188 cm

Waga: 86 KG

Pozycja: SF/PF

Numer: 28

   Zarząd drużyny Wrogeo.pl już od dawna miał go na celowniku. Na przeszkodzie stały często pieniądze i długoterminowy kontrakt, który „Stanley” miał zapewniony w poprzedniej ekipie DiTRojt Flinstons. Nie jest jednak tajemnicą, że współzałożyciel drużyny Rootski mocno zabiegał o Krzysztofa, którego pamiętał jeszcze z czasów wspólnej gry w primary school – kiedy okazało się, że ekipa z Trzebnicy się rozpadła, szybko udało się nawiązać kontakt i ustalić warunki umowy. Stanley podpisał czteroletni kontakt, więc liczymy, że to inwestycja w daleką przyszłość.

 

Grzegorz Frania

17763pb_budotexwrogeo.pl64_352

Rok urodzenia: 1991

Wzrost: 192 cm

Waga: 92 KG

Pozycja: PF/C

Numer: 0

   Zakupy w Trzebnicy były dla nas niezwykle udane. Z pozoru cichy i nie wychodzący przed szereg GF#0, jest jak do tej pory naszym najlepszym nabytkiem. Przed sezonem jego nazwisko niewiele nam mówiło, ale z pomocą przyszły statystyki, które Grzechu miał imponujące. Średnio 15 pkt i 7 zbiórek na mecz na poziomie II ligi musiało robić wrażenie, toteż nie myśląc długo skorzystaliśmy z kontaktów wspomnianego wyżej Stanleya i zaprosiliśmy Grześka na trening. Pierwsze spotkania pokazały, że była to bardzo dobra decyzja.

 

The Team i terminarz

W 42 rozgrywkach ligi wystąpimy w następującym składzie:

 IMG_13423

górny rząd od lewej:Bartosz Jakubowski (6),Grzegorz Frania (0),Rafał Skibicki (34),Krzysztof Stangenberg (28),Łukasz Grzyb (11)

dolny rząd od lewej: Bartosz Paprocki (C, nr 45), Bartosz Solnica (91), Paweł Rutski (7), Michalis Charalambidis (1)

 

Poniżej terminarz spotkań rundy zasadniczej:

2015-10-12 IX LO ul. Piotra Skargi   Wrogeo.pl - Sto Twarzy Grzybiarzy 

2015-10-18 IX LO ul. Piotra Skargi   Wrogeo.pl - 2Hills Basket II
2015-10-27 IX LO ul. Piotra Skargi   Wrogeo.pl - PB Budotex (PUCHAR)
2015-11-07 IX LO ul. Piotra Skargi   Wrogeo.pl - Napalm


2015-11-21 SP 72 ul. Trwała  Wrogeo.pl - Rakiety Północ
2015-12-05 IX LO ul. Piotra Skargi Wrogeo.pl - Promilki Trzebnica
2015-12-20 IX LO ul. Piotra Skargi Wrogeo.pl - KFV Galaxy
2016-01-04 IX LO ul. Piotra Skargi Wrogeo.pl - Basketball

 

Sezon

   Nie dane nam było na dobre rozpocząć treningów, a regular season jest już w połowie. Aby zameldować się na korzystnym miejscu przed fazą pucharową musimy nadganiać, bo z pierwszych bitew wyszliśmy niestety z bilansem ujemnym. Co prawda mierzyliśmy się na razie raczej z czołówką naszej grupy, a do rozegrania pozostały nam teoretycznie łatwiejsze mecze, natomiast liga nie raz pokazała, że potrafi zaskakiwać, a samo nic się nie wygra. Zanim jednak o kolejnych spotkaniach, poniżej prezentujemy skrót już rezegranych meczów.

 

Sto Twarzy (GRZYB)iarzy 2015-10-12

  Rozgrywki inaugurowaliśmy z nowo stworzoną drużyną Sto Twarzy Grzybiarzy, w której składzie znalazło się jednak kilku znanych nam zawodników, dlatego trudno nazwać ich debiutantami. W kuluarach przed meczem aż huczało od plotek i podtekstów – prasa szeroko rozpisywała się nt. podchodów, jakie władze obydwu drużyn robiły ku sobie w celu pozyskania niektórych zawodników do swojego zespołu. Ostatecznie jednak nic z tego nie wyszło, choć zapytany na konferencji o tę sprawę  Bartosz Paprocki uciął tylko „bez komentarza”, co niejako potwierdza, że coś było na rzeczy.

   Przebieg spotkania to wyrównana gra, z lekką przewagą Grzybiarzy. Dotrzymywaliśmy rywalom tempa, ale ci ciągle byli przed nami, prowadząc kilkoma, a w skrajnym przypadku kilkunastoma punktami. Już pierwszy mecz sezonu pokazał jednak, że trafiliśmy w tym okienku transferowym - naszą grę prowadził pozyskany duet z Trzebnicy, który w całym spotkaniu zdobył dla Wrogeo.pl aż 35 punktów. Dobrze w rozgrywki wszedł także BJ (11pkt), dlatego rywale musieli mocno się postarać, żeby dopisać sobie do tabeli dwa oczka. Mimo tego, że na około 2 minuty przed końcem meczu pierwszy raz udało nam się wyjść na prowadzenie (57:56), nie dowieźliśmy korzystnego wyniku i ostatecznie ulegliśmy 58:61.

    Nie pomogła czwarta kwarta, wygrana przez nasz zespół 23:18, ani solidna postawa ataku. To było trochę za mało na świetnie dysponowanych Grzybiarzy, którzy tego dnia trafili aż 21 rzutów za 2 pkt, przy skuteczności 60%! Marzyliśmy o mocnym rozpoczęciu, skończyło się porażką, ale w przyszłość mogliśmy patrzeć optymistycznie.

 

Wrogeo.pl – Sto Twarzy Grzybiarzy 58:61 -------- > klik

Wrogeo.pl: Jakubowski 11(1), Paprocki 0, Rutski 4(1), Skibicki 8, Stangenberg 20(1), Solnica 0, Frania 15(2), Charalambidis 0, Grzyb 0

Sto Twarzy Grzybiarzy: Kaliński T. 5, Trebenda 7, Hrebieniuk 15, Michalak 18(2), Wachowski 8(2), Gawerski 6, Wojnicki 2

fragmenty meczu relacjonowała wronba.tv -------- > klik

 

2Hills Basket II 2015-10-18

   Kolejną przeszkodą w drodze po awans, była druga drużyna 2 Hills Basketu, z którą mieliśmy okazję mierzyć się w 40 edycji 3 ligi WRONBA. Odnieśliśmy wtedy dość łatwe zwycięstwo i tym razem byliśmy faworytem. Od naszej ostatniej potyczki drużyna Piotra Obuchowicza mocno się osłabiła, nie sprowadzając w miejsce kluczowych graczy żadnych wartościowych następców, tym samym od początku chcieliśmy udowodnić swoją przewagę.

  Jak postanowiliśmy, tak zrobiliśmy. Inauguracyjna kwarta skończyła się wynikiem 20:0, a pierwsze punkty Hillsi zdobyli dopiero w 13 minucie meczu. Byliśmy lepsi w prawie każdym aspekcie gry – wygraliśmy deskę, mieliśmy lepszą skuteczność z gry i 3 razy więcej asyst. Naszą grę ponownie oparliśmy na nowym duecie DTR + BJ, który zdaje się powracać do formy sprzed…… paru miesięcy. Bartek zaimponował kilkoma rzutami  typu  fadeway, którymi czarował kibiców za dawnych czasów – zapytany o tę kwestię Rootski odparł krótko: „dobrze, ale oczekuję od niego więcej”.

   Mecz bez historii, ucieszyły nas 2 punkty dopisane do tabeli, dużo celnych rzutów, przy jednocześnie solidnej obronie. Prawie 40 oczek przewagi po ostatnim gwizdku sędziego, mówi samo za siebie.

2Hills Basket II – Wrogeo.pl 27:66 ------------- > klik

2Hills Basket II: Misiak 0, Maik 11, Podeszwa 9(1), Strzelczyk 3(1), Dubniański 2,  Polak 0, Błażejowski 0, Łyko 2

Wrogeo.pl: Paprocki 1, Jakubowski 14, Rutski 2, Skibicki 5, Stangenberg 17(1), Solnica 5, Frania 16(2), Charalambidis 6

 

Puchar WRONBA PB Budotex 2015-10-27

   Po rozegraniu dwóch spotkań ligowych, przyszedł czas na zmagania pucharowe, do których - podobnie jak w poprzednim sezonie - przystąpiliśmy z chęcią ogrania się na tle wymagających rywali i podjęcia próby awansu do II ligi kuchennymi drzwiami. Skoro marzył nam się rywal atrakcyjny, los postanowił pójść nam na rękę i na "dzień dobry" otrzymaliśmy pierwszoligowca tj. PB Budotex.

   Do meczu przystąpiliśmy bez kompleksów, chociaż widać było czasami zbyt duży respekt dla rywali. Dawaliśmy się siebie wszystko, co jednak nie wystarczyło do tego, aby wygrać chociaż jedną kwartę z doświadczonym przeciwnikiem. Jeszcze do przerwy było „tylko” 17:30, głównie za sprawą nieźle punktującego G. Franii (10 pkt), ale w drugiej odsłonie Budotex odjechał, nie pozostawiając nam żadnych złudzeń. Końcowa porażka prawie 30stoma oczkami nie do końca odzwierciedla to, co działo się na boisku, ale bez wątpienia Budotex był silniejszy i w 100% wypełnił przewidywania bukmacherów zdefiniowane przed spotkaniem.

  Dla nas to kolejna cenna lekcja i doświadczenie, które mamy nadzieję będzie procentować w przyszłości. Niemałym zaskoczeniem okazało się to, iż udało nam się wygrać walkę na tablicach, co patrząc na wysokich rywali (Sierka, Trela, Lipczyński) i naszą dotychczasową „skuteczność” w tym zakresie, było sporym sukcesem. Dostrzec można było pozytywne symptomy w naszej postawie, co mamy nadzieję da o osobie znać już wkrótce, w kolejnych spotkaniach.

Wrogeo.pl – PB Budotex 35:64 ------------- > klik

Wrogeo.pl: Jakubowski 7, Paprocki 0, Rutski 1, Skibicki 7, Stangenberg 4, Solnica 4, Frania 10, Charalambidis 2

PB Budotex: Sierka 16, Lipczyński 8(1), Trela 8, Sasin 10(2), Błauciak 14(3), Działowski 8

fragmenty spotkania relacjonowała wronba.tv ---------- > klik

 

Hattrick Napalmu 2015-11-07

  Dziewięć osób w drużynie powinno dawać nadzieję, że przynajmniej siedem z nich zamelduje się na każdym meczu. Tymczasem trzeba było przełknąć gorzką pigułkę – w skutek kilku chorób i spraw pozasportowych, w IX LO stawiliśmy się w 6 osób, w tym nie do końca dysponowany Grzybek (kostka).

  Mecz rozpoczął się pod nasze dyktando, a będąc precyzyjnym - pod dyktando Charego, który zdobył w pierwszej kwarcie 9 punktów. Obie drużyny punktowały jednak równo i na pierwszą przerwę schodziliśmy z wynikiem 16:16. Nasz plan na dalszą część spotkania to zacieśnianie strefy podkoszowej (w skutek braku kluczowych BJ#6 i GF#0) co miało maksymalnie utrudnić rywalom rzuty z „pomalowanego”. Pośrednio się to udawało, bo do przerwy było 23:30, a nas przy życiu otrzymywały rzuty trzypunktowe (6/16 w całym spotkaniu). Druga połowa miała początkowo podobny przebieg do pierwszej, a w wyniku dobrej obrony zniwelowaliśmy straty do zaledwie 3 oczek przed ostatnią kwartą - to było jednak wszystko, na co mogliśmy sobie pozwolić w tym spotkaniu. Napalm zdobył 3 kosze z rzędu w początkowych minutach 4 ćwiartki, na co nie byliśmy w stanie odpowiedzieć, ulegając 40:50.

  W szatni panowała niezręczna cisza, bo mecz przegraliśmy z powodu spraw, na które nie do końca mieliśmy wpływ. Napalm był lepszy, na co złożyły się  przede wszystkim nasze kontuzje i brak siły w końcówce spotkania. Jest to nasza trzecia porażka z tym przeciwnikiem w historii i kolejny raz nie udało się wykreślić ich z listy "Most Wanted" - mamy nadzieję, że okazja do tego będzie jeszcze w tym sezonie.

Napalm – Wrogeo.pl 50:40 -------------- > klik

Napalm: Świstowski D. 0, Świstowski M. 18, Góralski 10, Ejsmund 5(1), Duda, 5(1), Zadygowicz 0, Małek 9(1), Szpaczek 2, Dorożyński 1

Wrogeo.pl: Paprocki 3(1), Rutski 17(4), Skibicki 2, Stangenberg 7, Charalambidis 11(1), Grzyb 0,

fragmenty spotkania relacjonowała wronba.tv ----------- > klik

 

Podsumowanie

Nie weszliśmy w sezon tak, jakbyśmy sobie to wymarzyli, ale zachowujemy zimne głowy - na razie nie ma dramatu, a wiemy, że najważniejsze granie zaczyna się w okolicach stycznia - lutego. Liczymy na szybką poprawę naszego miejsca w tabeli, tym bardziej, że po sporych wzmocnieniach w składzie, mamy ekipę, które niewątpliwe będzie się liczyć w walce o czołowe miejsca w 3 lidze.

Już w najbliższy weekend (w sobotę 21wszego listopada) rozegramy mecz z Rakietami Północ, z którymi nie mierzyliśmy się jeszcze nigdy. Rakiety to ekipa, która ma kilka żądeł, dlatego zapowiada się ekscytująca walka. Zapraszamy wszystkich kibiców do hali Trwała Center o godzinie 20:45!

Nasz profil z FB ---------- > klik

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 29